Dzwon Zygmunta

Historia Dzwonu Zygmunta

Pięćsetna rocznica zawieszenia dzwonu Zygmunta na wieży katedry wawelskiej

W 2021 roku przypada pięćsetletnia rocznica zawieszenia dzwonu Zygmunta na wieży katedry wawelskiej. To jubileusz wart odnotowania nie dlatego, że to największy zabytkowy dzwon na ziemiach polskich, nie dlatego, że jest to cenny zabytek rzemiosła artystycznego, ale przede wszystkim z uwagi na doniosłą rolę, jaką pełni w kulturze polskiej i świadomości narodowej. 

Dzięki rozbudowanej nocie, zawartej w Roczniku świętokrzyskim, znamy wiele szczegółowych informacji na temat miejsca wykonania dzwonu, sposobu jego transportu oraz daty i techniki umieszczenia go na wawelskiej wieży. Dzwon został odlany w Krakowie, nad kanałem miejskim, w obrębie murów obronnych, niedaleko Biskupiego (przedmieście i jurydyka pomiędzy Garbarami i Kleparzem, ob. ulica Biskupia i Krowoderska, teren klasztoru wizytek), a więc w pobliżu bramy Sławkowskiej i arsenału miejskiego. Gotowy dzwon przetransportowano ulicami miasta na zamek, umieściwszy go na belkach zwanych  valky, które toczono jak po szynach po dwóch długich kłodach. Dwie kolejne kłody dokładano z przodu w miarę posuwania się ulicami miasta, od bramy Sławkowskiej aż na Wawel. Przy tej pracy zatrudniono wielu młodych wieśniaków z kijami.

Na wieżę Zygmuntowską dzwon został wciągnięty bardzo sprawnie i szybko, zaledwie w ciągu godziny, przy użyciu dużej ilości lin, czterech bloków (krążków linowych) –  dwóch spiżowych i dwóch drewnianych, oraz skrzyni wypełnionej kamieniami, służącej niewątpliwie jako przeciwwaga. Odnotowano, że dzwon mierzy w wewnętrznym obwodzie 13 łokci i 1 piędź oraz tyle samo ma wysokości. 

Trudnemu technicznie zawieszeniu na wieży przyglądali się król Zygmunt Stary i królowa Bona oraz licznie zgromadzone, jak wówczas mówiono, pospólstwo obojga płci, czyli gapie. Autor archiwalnego zapisu podkreślił, że odbyło się to przed świętem św. Małgorzaty, której wspomnienie liturgiczne obchodzono 13 lipca. Krakowski astronom i teolog, profesor Akademii Krakowskiej Marcin Biem, odnotował w swoich zapiskach, że działo się to 9 lipca .    

Niewątpliwie zawieszenie dzwonu było wielkim wydarzeniem w dziejach Krakowa. Był on nie tylko fundacją królewską, zrealizowaną przez przybyłego z Norymbergi ludwisarza, ale podziw budziły również jego rozmiary, waga i ozdoby. Paradoksalnie przed 13 lipca była ostatnia okazja zobaczenia dzwonu w całej okazałości. Przed tą datą miał zniknąć we wnętrzu katedralnej wieży. Odtąd nad miastem miał tylko rozbrzmiewać jego głęboki ton. Do dziś Zygmunt pozostaje największym zabytkowym dzwonem polskim. Waży, według współczesnych szacunków, 12 700 kg (bez serca). Oryginalne serce, o długości 218,5 cm, ma masę 323 kg. Pełna wysokość dzwonu wynosi około 258 cm (207 cm bez korony). Dołem w obwodzie mierzy 8 metrów, a średnica dolnego obwodu wynosi około 242 cm. 

Na dekorację plastyczną powierzchni (płaszcza) dzwonu składają się inskrypcje, herby, przedstawienia figuralne, gmerki twórcy oraz motywy ornamentalne.

Na szyi dzwonu (w górnej części) widnieje inskrypcja dedykacyjno-fundacyjna, wykonana wypukłą kapitałą humanistyczną z zastosowaniem skróceń wyrazów oraz przerywników: DEO . OPT[IMO] . MAX[IMO] . AC . VIRGINI . DEIPARAE . SANTISQVE . PATRONIS . SVIS .  / DIVVS . SIGISMVNDVS . POLONIAE . REX . CAMPANAM . HANC . DIGNAM . ANIMI . OPERVMQVE . AC GESTORVM . SVORVM . MAGNITVDINE . FIERI . FECIT . ANNO . SALVTIS . / M . D. X . X . 

(BOGU . NAJLEPSZEMU . NAJWIĘKSZEMU . A TAKŻE . DZIEWICY . BOŻEJRODZICIELCE . I ŚWIĘTYM . PATRONOM . SWOIM . / BOSKI . ZYGMUNT . KRÓL . POLSKI . DZWON . TEN . GODNY . UMYSŁU . I DZIEŁ . A TAKŻE CZYNÓW . SWOICH . WIELKOŚCI . KAZAŁ . ZROBIĆ . W ROKU . ZBAWIENIA . / 1 . 5. 2 . 0 .). 

Poniżej tej inskrypcji, na przeciwległych stronach płaszcza dzwonu umieszczone zostały płaskorzeźbione wizerunki św. Zygmunta i św. Stanisława. U stóp świętego klęczy Piotrowin. Po bokach nisz widnieją tarcze herbowe z Orłem PolskimPogonią Litewską.   

Poniżej wizerunku św. Zygmunta ludwisarz umieścił  swoją sygnaturę imienną po niemiecku, w dwóch wierszach, pośrodku z gmerkiem w kształcie łodyżki z trzema listkami: HANS . BEHAM / VON NVRMBERG. Pod przedstawieniem św. Stanisława widnieje dwuwierszowa inskrypcja z imieniem ludwisarza po łacinie, przedzielona również gmerkiem: IOANNES BOHEMVS / DE NVREMBERGENSIS. Dekoracji plastycznej dzwonu dopełniają motywy ornamentalne. 

Twórcą dzwonu był przybyły z Norymbergi ludwisarz Hans (Johannes) Beham (Behem, Beheim, Bohem). Urodził się około 1480 roku w Norymberdze i był synem kowala Hansa Behema Starszego, który zmarł w 1498 roku. Po ojcu warsztat przejął syn i zapewne początkowo trudnił się kowalstwem, a później odlewał lufy i kule armatnie, a także dzwony. Pracował między innymi dla Bambergu i Torgau, dla księcia-elektora Fryderyka saskiego, hrabiego von Mansfeld, dla kościoła w Bayreuth. W 1517 roku dostarczył do Krakowa 35 bombard o wadze 290 cetnarów, to jest dział dużego kalibru, z których strzelano kamiennymi kulami. Później jego imię kilkakrotnie jeszcze pojawia się w krakowskich księgach miejskich. Do Krakowa przyjechał prawdopodobnie w 1518 roku. Przypisuje się mu wykonanie na zlecenie krakowskiej kapituły katedralnej dzwonu, opatrzonego datą 1518, przeznaczonego dla kościoła w Raciborowicach. Po odlaniu dzwonu Zygmunta został przyjęty w 1522 roku do służby królewskiej jako przełożony królewskich rotgiserów (odlewników) i zwierzchnik arsenału. W 1527 roku przedłużono z nim kontrakt na kolejne dziesięć lat. Mieszkał Beham na Wawelu, a w swojej odlewni wykonywał głównie lufy armatnie. Zmarł w Krakowie prawdopodobnie w 1533 roku.

Fundatorem dzwonu, jak świadczy inskrypcja, był król Polski i Wielki Książę Litewski Zygmunt I Stary, panujący w latach 1507-1548. Niestety, poza pobożną intencją Bogu Największemu i Najlepszemu …, nie znamy innych motywacji króla do tego ambitnego i kosztownego przedsięwzięcia. Data roczna na płaszczu dzwonu jest zbieżna z narodzinami następcy tronu Zygmunta Augusta, który przyszedł na świat 1 sierpnia 1520 roku. Być może powodem fundacji była złożona sytuacja polityczna. 

Zanim dzwon został umieszczony na wieży, musiał zostać poświęcony, o czym milczą przekazy źródłowe. Dzwony należą do szczególnego rodzaju utensyliów sakralnych, których wprowadzenie do użytku w świątyni wymagało namaszczenia olejami świętymi i krzyżmem przez biskupa lub specjalnie wyznaczonego duchownego. 

Początkowo dzwon ofiarowany kościołowi katedralnemu przez króla Zygmunta Starego nie został ochrzczony swoim własnym imieniem. W szesnastowiecznych źródłach określano go jako campana magna (dzwon wielki). Dopiero z czasem przylgnęło do niego imię królewskiego fundatora i jego świętego patrona widniejącego na płaszczu dzwonu. 

Dzwon zawisł na najwyższej kondygnacji wieży, obecnie zwanej Zygmuntowską. Wieża ta została wzniesiona w 2. połowie XIV wieku jako baszta wchodząca w skład murów obronnych zamku wawelskiego. W 1412 roku została przekazana w użytkowanie krakowskiej kapitule katedralnej. W latach 1514-1521 po częściowym zniszczeniu została odnowiona przez muratorów Łukasza i Stanisława oraz podwyższona o drugą kondygnację i nakryta baniastym hełmem. Wówczas również zmodyfikowano wewnętrzną drewnianą konstrukcję dźwigającą dzwony i schody. 

Niewątpliwie osobno dostarczono na zamek i wciągnięto na wieżę stalowe serce dzwonu i zawieszono je na skórzanym pasie na koluchu umieszczonym wewnątrz pod czapą dzwonu. Po raz pierwszy dzwon „odezwał się” w dniu wspomnienia św. Małgorzaty, w sobotę, 13 lipca 1521 roku.

Zgodnie ze średniowiecznym zwyczajem dzwony katedralne uruchamiali obsługujący katedrę tak zwani świątnicy, czyli chłopi ze wsi należących do kapituły katedralnej. Okazało się jednak, że z powodu nadmiaru obowiązków i zapewne  braku sił nie są oni w stanie sprostać dzwonieniu w Zygmunta. Dlatego król powierzył tę funkcję członkom cechu cieśli, którzy równocześnie dbali o wiązanie utrzymujące dzwon Zygmunta i mieli naprawiać ewentualne uszkodzenia tej drewnianej konstrukcji. 

Dzięki zachowanemu w oryginale dokumentowi króla Zygmunta Starego, wystawionemu na początku listopada (w oktawie Wszystkich Świętych) 1525 roku, znanemu również z odpisów oraz w tłumaczeniu na język polski, wiemy, kiedy dźwięk dzwonu Zygmunta rozbrzmiewał nad Wawelem i miastem. Członkowie krakowskiego, kazimierskiego i kleparskiego cechu ciesielskiego, na mocy specjalnego kontraktu z królem, mieli obowiązek, za roczną opłatą w wysokości jednej grzywny, czyli 48 srebrnych groszy praskich, dzwonić na nabożeństwa i msze święte w następujące święta: Boże Narodzenie (24.12),  św. Szczepana (26.12), św. Jana Ewangelisty (27.12), Trzech Króli (1.06) oraz Oczyszczenia (2.02) i Zwiastowania (25.03) Najświętszej Marii Panny. Zygmunt miał zwoływać także na  msze w Wielki Czwartek i Wielką Sobotę oraz na nabożeństwa  w Niedzielę i Poniedziałek Wielkanocny, a także – w dniu wspomnienia św. Wojciecha (23.04), św. Zygmunta (2.05), św. Floriana (4.05), św. Stanisława (8.05),  i w dzień świąt ruchomych – Wniebowstąpienia Pańskiego oraz z okazji tzw. Zielonych Świątek (Zesłanie Ducha Świętego), uroczystości Trójcy Świętej i Bożego Ciała. Członkowie cechu cieśli mieli dzwonić kilkakrotnie w ciągu dnia również  z okazji świąt Narodzenia św. Jana Chrzciciela (24.06), św. Piotra i Pawła (29.06), Nawiedzenia (31.05), Wniebowzięcia (15.08) i Narodzenia (8.09) Najświętszej Marii Panny, Przeniesienia relikwii św. Stanisława (27.09), św. Wacława (28.09), Wszystkich Świętych (1.11) oraz Niepokalanego Poczęcia Matki Boskiej (8.12). W sumie Zygmunt miał „odzywać się” 120 razy, z okazji 29 świąt i dni uroczystych w ciągu roku liturgicznego. Wkrótce jednak dzwonił również z powodu świecko-kościelnych wydarzeń, między innymi takich jak koronacje, wjazdy i pogrzeby królewskie, ingresy i pogrzeby biskupów, śmierć i wybór papieża. Za zgodą kapituły katedralnej dopuszczalne było dzwonienie w Zygmunta z innych przyczyn, na przykład śmierci i pogrzebów przedstawicieli możnych rodów.

Zgodnie z przekazami zawartymi w wizytacjach biskupich do dzwonienia w Zygmunta potrzebnych było dwunastu silnych mężczyzn. Warto przypomnieć, że dzwoniono poprzez rozkołysanie dzwonu przy pomocy sznurów, a to wymagało dużej siły fizycznej, pracy zespołowej i doświadczenia. Po utracie przez Polskę niepodległości porządek dzwonienia nie uległ zmianie. Jednak z czasem przybywało okoliczności, z okazji których odzywał się Zygmunt. W XIX wieku nie dzwonili już cieśle, ale świątnicy katedralni lub nawet okazjonalnie angażowani za specjalnym wynagrodzeniem czasem przypadkowi silni mężczyźni. Dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku powstała nieformalna grupa osób różnych profesji, osób związanych z Wawelem, niekiedy powiązanych towarzysko lub rodzinnie, którzy przyjęli na siebie zaszczytny obowiązek dzwonienia. Czasem określają siebie jako bractwo dzwonników. W ciągu niemal sześćdziesięciu lat istnienia dzwonnikami wawelskimi było wielu znanych krakowian, należała do tego grona również kobieta, czasem ojcowie i synowie. 

Po utracie przez Polskę niepodległości, w okresie istnienia Wolnego Miasta Krakowa  (1815-1846), Kraków zaczął być postrzegany przez Polaków we wszystkich zaborach jako duchowa stolica Polski i skarbnica narodowych pamiątek. W tym kontekście dzwon Zygmunta, jako świadek doniosłych chwil w dziejach Polaków, zyskał rangę symbolu narodowego. Ugruntowaniu tej roli służyły opowieści jakoby został ulany z armat zdobytych w bitwie pod Orszą w 1514 r. czy w bitwie pod Obertynem w 1531 r. Zgodnie z legendą, na dźwięk dzwonu Zygmunta w Boże Narodzenie, w Wielkanoc i w noc świętojańską budzą się ze snu polscy królowie i gromadzą się w podziemnej Sali na Wawelu, na dźwięk dzwonu budzą się również rycerze śpiący pod Giewontem. Dzwon Zygmunta trafił nie tylko do legend i podań, przeniknął także do kultury ludowej i stał się motywem przysłów i powiedzeń. Od połowy XIX w. w okolicach Krakowa znane było powiedzenie: „Gdy dzwonią w Zygmunta na Boże Narodzenie, to słychać do Wielkanocy”.  Bynajmniej nie chodzi tu o długotrwałość brzmienia dzwonu, ale zasięg słyszalności. Wielkanoc to wieś znacznie oddalona od Krakowa, położona w powiecie miechowskim, a więc w czasach zaborów znajdując się w zaborze austriackim.  Zainteresowanie Zygmuntem wzmagały także wielkie wydarzenia o charakterze narodowym, z okazji których dzwoniono w dzwon, a także kłopoty techniczne i naprawy serca czy wiązania. Oczywiście wszystko to znalazło odzwierciedlenie w ówczesnym piśmiennictwie, poezji i w sztukach pięknych.

Najwcześniej powstałym utworem poetyckim o dzwonie Zygmunta jest wiersz krakowskiego poety Edmunda Wasilewskiego (1 ), Dzwon wawelski. Wyjątek z poematu,  opublikowany w 1841 r. Wiersz o dzwonie napisał również poeta i dramaturg Lucjan Rydel (1870-1918) i zamieścił go w Przewodniku ludowym po katedrze wawelskiej.  Wyjątkową rolę pełni dzwon Zygmunta w twórczości Stanisława Wyspiańskiego. W Weselu poeta w usta Stańczyka, zatroskanego o losy ojczyzny,  wkłada opis zawieszenia dzwonu na wieży i jego pierwszego dzwonienia.  W Wyzwoleniu sam dzwon Zygmunta woła do narodu i wróży zmartwychwstanie. Także w Akropolis głos Zygmunta odzywa się w  kulminacyjnej scenie tego dramatu. Motyw dzwonu Zygmunta pojawił się także w twórczości Wincentego Pola (1807-1872), Teofila Lenartowicza (1822-1893), Marii Konopnickiej (1842-1910) i innych poetów i pisarzy.  Krakowski dramatopisarz Konstanty Krumłowski (1872-1938) jest autorem pieśni patriotycznej Jak długo w sercu naszym, której druga zwrotka rozpoczyna się znanymi wszystkim słowami: „Jak długo na Wawelu / Zygmunta bije dzwon. Według różnych źródeł, pieśń powstała pod koniec XIX w. lub około 1920 r. Już w latach 20-tych XX w. jej tekst stał się inspiracją dla hymnu klubu sportowego „Wisła”, rozpoczynającego się słynną frazą „Jak długo na Wawelu”. 

Dzwon Zygmunta był także wdzięcznym i nośnym tematem dla malarzy. Nie mogło zabraknąć Zygmunta w twórczości czołowego polskiego malarza doby historyzmu Jana Matejki (1838-1893). Już w 1861 r. wykonał on szkic do monumentalnego obrazu Dzwon Zygmunta. Niestety nie doszło do realizacji tego dzieła, a sam szkic nie zachował się.  W 1862 r. malarz rozpoczął pracę, ukończoną dopiero w 1883 r., nad niewielkim obrazem Zygmunt Stary słuchający dzwonu Zygmunta.  Król ukazany został w towarzystwie dworzan, w świetle otworu dzwonnego na piętrze wieży Zygmuntowskiej, z widocznym ponad ich głowami rozkołysanym dzwonem. Ta wyimaginowana scena o znaczeniu symbolicznym miała skłaniać do refleksji o „zygmuntowskich czasach” i minionej potędze. 

Najbardziej znanym przedstawieniem  Zygmunta , na trwale zapisanym w zbiorowej świadomości  jest obraz Jana Matejki Zawieszenie dzwonu Zygmunta na wieży katedry w 1521 r., namalowany w 1874 r. Przedstawia na tle zabudowy wzgórza wawelskiego trzy epizody z dziejów powstania dzwonu.  W prawej części kompozycji, na pierwszym planie, malarzu umieścił scenę wydobycia dzwonu z dołu, w którym został odlany. Lewą część obrazu zajmuje wielofigurowe przedstawienie dworu królewskiego, z królem Zygmuntem Starym i królową Boną pośrodku, obserwujących wysiłek rzemieślników. Pośrodku kompozycji widzimy biskupa w stroju pontyfikalnym, otoczonego asystującymi  duchownymi. Wzniesioną prawą dłonią błogosławi dzwon i pracujących ludzi. W 1875 r. obraz ten został pokazany na wystawach w Krakowie, Wiedniu i Paryżu.  W 1878 r. zaprezentowano go w Warszawie i kolejny raz w Paryżu na wystawie światowej. Jednocześnie był popularyzowany dzięki reprodukcjom i rycinom publikowanym w „Tygodniku Ilustrowanym”, „Kłosach” czy „Wędrowcu”.  Dziś obraz eksponowany  jest w Muzeum Narodowym w Warszawie. Natomiast w Domu Matejki, Oddziale Muzeum Narodowego w Krakowie, przechowywane są studia rysunkowe dzwonu Zygmunta, wykonane przez Matejkę w trakcie przygotowań do kompozycji malarskich.

Zygmunt został uwieczniony także przez malarza i ilustratora książek Piotra Stachiewicza (1858-1938) na obrazie opatrzonym tytułem Dzwon Zygmunta.  Dziś obraz ten znajduje się w zbiorach Muzeum im. Stanisława Fischera w Bochni. Ten sam motyw w podobnym ujęciu pojawił się również w twórczości malarza i akwarelisty Stanisława Tondosa (1854-1917) i był reprodukowany na pocztówkach. 

Literatura:

Grabowski A., Starożytnicze wiadomości o Krakowie, Kraków 1852, s. 24-25.

Polski słownik biograficzny, t. I, Kraków 1935, s. 398-399.

Szydłowski T., Dzwony starodawne sprzed 1600 na obszarze b. Galicji, Kraków 1922, s. 59.

Bochnak A., Mecenat Zygmunta Starego w zakresie rzemiosła artystycznego, [w:] Studia do dziejów Wawelu, t. 2, Kraków 1960, s. 138-202.

Katalog zabytków sztuki w Polsce, t. IV, Miasto Kraków, cz. 1, Wawel, red. J. Szablowski, Warszawa 1965, s. 104-105.

Corpus inscriptionum Poloniae, t. VIII, Województwo krakowskie, red. Z. Perzanowski, z. 1, Katedra krakowska na Wawelu, Warszawa 2002, s. 66-67. Rokosz M., Dzwony i wieże Wawelu, Kraków 2006.

Dzwon Zygmunta w literaturze i malarstwie

Po utracie przez Polskę niepodległości, w okresie istnienia Wolnego Miasta Krakowa (1815-1846), Kraków zaczął być postrzegany przez...